Nauczyciel to nie magik

Kategoria: Metody | Komentarze: 4

Czyli czego możesz spodziewać się na kursie języka norweskiego.

Może zajęcia będą przerywane chwilą na modlitwę, bo trafisz do grupy, w której przeważają muzułmanie. Może dowiesz się, że nawet nie musisz przychodzić, ale otrzymasz dokument ukończenia kursu. A może trafisz na aktywne zajęcia, z których będziesz ogromnie zadowolony.

Żeby wyciągnąć jak najlepszą korzyść z kursu językowego – indywidualnego lub grupowego, powinieneś wiedzieć, czego najbardziej potrzebujesz.

Warto mieć wysokie oczekiwania. To naturalne, że szukasz dobrego kursu. Zwykle płacisz niemałe pieniądze, a na naukę i dojazdy poświęcasz sporo czasu. To wymaga wielu wyrzeczeń, więc nie możesz chodzić na pierwszy lepszy kurs.

Ale czy Twoje oczekiwania są realne? Wpadnięcie w pułapkę opanowania “języka 10 razy szybciej” powoduje tylko 10 razy szybsze rozczarowanie. Ten proces wymaga czasu i wytrwałości.

To daleka wyprawa

Wyobraź sobie, że masz misję, której wykonanie wymaga długiej wędrówki przez norweskie góry. Na szczęście masz do dyspozycji przewodnika, który będzie Ci pomagał. Wspólna wyprawa może być męczarnią, jeśli się nie polubicie, lub wielką przygodą, jeśli będziecie czuli się dobrze w swoim towarzystwie.

Przewodnik nie wykona za Ciebie wszystkich zadań, ale do większości może Cię przygotować. Nie zdobędzie za Ciebie szczytu. Nie pokaże skrótu i nie wyczaruje tunelu tam, gdzie go nie ma. To nie magik.

Cała misja uzależniona jest tylko od Twojej siły i wytrwałości. Czasem będziesz zmuszony do wędrówki w deszczu, innym razem we mgle. Jednak każdy słoneczny dzień wynagrodzi trud i doda motywacji. Twój przewodnik pomoże Ci skoncentrować się na wędrówce. Pewnego dnia nie będzie już z Tobą dalej szedł. Ma jednak nadzieję, że sam zdobędziesz kolejny szczyt.

Rola nauczyciela

Nauczyciel jest Twoim przewodnikiem, albo jak wolisz tutorem/mentorem. Jest po to, by wskazać Ci kierunek w nauczaniu języka. Nie mniej, nie więcej. To jest jego funkcja.

Nauczyciel nie jest po to, by Cię oceniać. To nie szkoła.

Nie jest po to, by krytykować brak postępów czy temat wypracowania.

Ma inspirować i pomagać w odkryciu własnej ścieżki językowej.

Nauczyciel norweskiego nie zadaje prac domowych. No, może czasem tak to się nazywa, bo to on najczęściej proponuje, co warto jeszcze przećwiczyć. Ważne, żeby nie myśleć o tym, jak o szkolnych pracach domowych. Jeśli nic nie przygotowałeś to trudno. Nie ma problemu. Nikt nie ma prawa robić Ci wyrzutów więc i Ty nie tłumacz się przed nim. To co przygotowujesz w domu, wynika tylko i wyłącznie z Twojej chęci. Jeśli masz ochotę na robienie innych rzeczy, niż te zadane, to je wykonuj. Konsultuj je później na zajęciach.

Nauczyciel nie jest po to, by Ci powiedzieć, kiedy opanujesz język. To nie wróżka.

Nauczyciel nie jest po to, by cudownym sposobem przelał całą wiedzę jaką posiada, prosto do Twojej głowy. Sama jego obecność nic nie zdziała. To nie magik.

Twoja rola

Zacznij od określenia swoich oczekiwań.

Czy potrzebujesz zajęć indywidualnych, czy wolisz pracować w grupie? Czy chcesz realizować jeden konkretny podręcznik wiodący, czy może wolisz żeby zajęcia były dostosowane konkretnie do Twoich potrzeb? Czy zależy Ci głównie na konwersacji, czy wolisz mieszane techniki? Czy jesteś gotowy na dodatkową pracę w domu, czy wolisz jedynie powtarzać materiał z ostatnich zajęć?

Już na pierwszych zajęciach opowiedz o swoich oczekiwaniach. Jeśli trudno Ci określić czego potrzebujesz i wolisz zdać się na metody nauczyciela, to nic w tym złego. Tylko pamiętaj, że w każdym momencie trwania kursu możesz, a nawet powinieneś, podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat prowadzenia zajęć.

Kurs języka traktuj jak konsultacje. Zasypuj pytaniami swojego nauczyciela. Potrzebujesz do tego tylko odrobinę zorganizowania, bo pytania pojawiają się przecież często. Zapisuj zagadnienia, z którymi masz problem na kartce lub w notesie – inaczej o nich zapomnisz. Przynoś na lekcje i wyjaśniaj.

Wykonuj dodatkowe zadania domowe, kiedy tylko najdzie Cię ochota. Pisz wypracowania na najdziwniejsze tematy, które nauczyciel Ci później sprawdzi. Bądź kreatywny i nie bój się błędów.

Na kursie możesz i powinieneś dobrze się bawić. Jeśli będziesz informował, które ćwiczenia Ci się podobają, które rozwijają, to tym lepiej dla Ciebie i Twojego nauczyciela. Przecież oboje chcecie czerpać radość z tych spotkań.

Jeśli zajęcia z jakiegoś powodu Ci nie odpowiadają i nie idziesz na nie z radością, to lepiej zmień kurs. Nie w każdym towarzystwie musisz się dobrze czuć. Nie męcz się. Szkoda czasu.

Podsumowując

Często dyskusje na temat tego, która szkoła językowa jest lepsza mijają się z celem. Metody, które dla kolegi były idealne, mogą nie sprawdzić się u Ciebie.

Zanim zdecydujesz się na kurs językowy, poświęć chwilę na przemyślenie czego oczekujesz.

Rozmawiaj ze swoim nauczycielem. Jeśli mu nie powiesz czego potrzebujesz, może nigdy nie dowiedzieć się, jak Ci ułatwić pracę.

W każdej szkole możesz się czegoś nauczyć lub nie nauczyć niczego. Załóż, że wszystko zależy tylko od Ciebie, a zobaczysz lepsze rezultaty.

Jakie są Twoje doświadczenia? Stawiasz na samodzielność, czy trzymasz się ścieżki, którą wytyczy nauczyciel?

Ps. Jeśli znasz jakiegoś magika, który potrafi opisane wyżej numery, to daj mi znać ;-)