Metody rozwijania słownictwa

Czy spotkałeś się już z opiniami, że opanowanie tysiąca najczęściej używanych słów w języku obcym, pozwala na zrozumienie większości treści? Zastanówmy się razem, jakie podejście do rozwoju słownictwa jest najskuteczniejsze.

Zanim poświęcisz swój czas na poszukiwania listy najczęściej używanych słów w języku norweskim, pozwól sobie na chwilę zastanowienia nad tym, czy jej naprawdę potrzebujesz.

Nauka słówek nie jest rzeczą łatwą. Nie powinieneś oczekiwać, że po pierwszej styczności z nowym słowem lub wyrażeniem zastosujesz je w mowie. Tak się może czasem zdarzyć, ale zwykle potrzebujesz co najmniej kilku “spotkań”.

Znajomość Twojego słownictwa możesz podzielić na aktywną i pasywną. Aktywna znajomość, jest tą najbardziej oczekiwaną, bo dotyczy słów, których potrafisz swobodnie używać w mowie lub piśmie. Pasywna znajomość dotyczy rozumienia z kontekstu.

Wraz z postępem nauki, słowa znane pasywnie trafiają do tych aktywnych. Nie oznacza to jednak, że powinieneś opanować całe norweskie słownictwo w stopniu aktywnym. Nawet w języku polskim znalazłbyś takie słowa, których nie używasz lub nawet nie rozumiesz.

Nie musisz znać wszystkich słów, żeby się skutecznie porozumiewać. Ważne byś znał te, których aktualnie potrzebujesz.

Z czasem oczekiwania stają się coraz większe i pojawia się więcej dylematów. Bywa, że nie wiadomo, czy dopisać dane słowo do notatek, czy uznać za mało przydatne na tym etapie nauki. Nie ma dobrego i złego podejścia do tego tematu.

Są osoby, które od razu wysoko stawiają poprzeczkę – chcą opanować język w stopniu zaawansowanym. Często dłużej przełamują barierę mówienia, ponieważ chcą prowadzić rozmowę na wysokim poziomie. Bywa, że mają przez to problemy z motywacją. Na szczęście, kiedy zaczną już mówić, staje się to zaskakujące dla otoczenia, a nawet dla nich samych.

Inni od samego początku zaczynają mówić, nawet gdy znają mało słów. W oczach otoczenia rozwijają się stopniowo. Sporo czerpią od rozmówców. Stawiają sobie drobne cele: dzisiaj opanuję słownictwo pozwalające mi zrobić zakupy w sklepie, jutro załatwić sprawę w banku itd.

Oba te podejścia są dobre, bo realizują osobiste cele. Cenną umiejętnością jest wyczucie, których słów będziesz potrzebował w najbliższym czasie. Jak widać, dla każdego ten zasób słów jest zupełnie inny i może wielokrotnie ulegać zmianom.

Na co zwrócić uwagę przy nauce słówek?

  1. Słowa, których będziesz używał.

    Jeśli niedawno rozpocząłeś naukę języka, to niemal wszystkie słowa, z jakimi się spotykasz w podręcznikach, należą do tych powszechnie używanych. Małymi krokami staraj się opanować jak największą ich ilość.

    Jeśli nie posługujesz się w języku polskim słownictwem akademickim, to nie będzie Ci ono potrzebne do dyskusji w języku norweskim. Wystarczy, jeśli zrozumiesz je w kontekście, gdy się z nim kiedyś spotkasz.

  2. Słowa specjalistyczne mogą być ważne ze względu na Twoją branżę lub zainteresowania.

    Istnieją słowa, nawet trudne, które znać musisz. Dotyczy to szczególnie wąskich dziedzin. Czasem łatwiej nauczyć się żargonu branżowego, niż powszechnie używanych słów. Dzieje się tak nie tylko za sprawą powtórek, ale także dzięki temu, że słowo jest dla Ciebie ważne.

  3. Słowa, które nie posiadają bezpośrednich odpowiedników w języku polskim np:

    et eventyr
    bajka, baśń a może przygoda? Żadne nie pasuje, bo eventyr to eventyr.
    hytta
    drewniany norweski domek, często pokryty trawą, popularny cel wyjazdów weekendowych Norwegów, o którym można długo mówić, ale dla każdego mieszkańca Norwegii to oczywiste słowo, którego się nie tłumaczy.
    et opphold
    wystarczająco dobra pogoda, żeby wyjść na dwór; pobyt w jakimś miejscu; przerwa w jakiejś czynności.

Zauważ, że odpowiedniki słownikowe w powyższej sytuacji nie mają takiego znaczenia, jak zrozumienie sytuacji, w których używane są te słowa przez Norwegów.

Każdy język jest niezwykle bogatym tworem. Trudno spodziewać się, że znajdziemy dokładne odpowiedniki słów w innym języku. Myśl o zakresach znaczeniowych, a nie o jednowyrazowym tłumaczeniu. Korzystaj z pomocy słownika jednojęzycznego.

1000 najpopularniejszych słów?

Można zastanawiać się, czy opanowanie tysiąca najpopularniejszych słów to wiele. Skoro umożliwiają rozumienie 70% treści, to wydaje się, że bardzo. Jednak istnieje różnica pomiędzy rozumieniem tego, o czym była mowa w tekście, a rozumieniem sensu, który autor chciał przekazać.

Czy słowa, takie jak: til, med, for możesz opanować poprzez wkucie jego odpowiednika w języku polskim? Sądzę, że nie. Takie słowa musisz poznać w bardzo wielu kontekstach.

Próba opanowania jakiejkolwiek listy najpopularniejszych słów jest więc wyzwaniem, które nie daje żadnej gwarancji na rozumienie z kontekstu, a tym bardziej wyrażanie swoich myśli.

Dlatego uważam, że najlepszą metodą do rozwoju słownictwa jest czytanie książek lub słuchanie. Umożliwia utrwalenie zakresu słów poznanych wcześniej, powiększa zakres o nowe słowa lub ich nowe znaczenia.

Trudno nauczyć się kilkunastu odpowiedników danego słowa zapisanych w słowniku. Dużo łatwiej poczuć jego zakres znaczeniowy poprzez zrozumienie go w kontekście.

Czas na wybranie metody

Nietrudno ustalić sobie cel: każdego dnia opanuję jedną stronę słów ze słownika. Trudno za to zrealizować ten cel. Każde słowo wymaga przecież wielokrotnych powtórek. A sama nauka powinna być interesująca. Ta metoda zdecydowanie do skutecznych nie należy.

Na szczęście istnieje wiele innych metod. Możesz więc wybrać takie, które będą idealne dla Ciebie. Najskuteczniejsze są te, uwzględniające wielokrotne powtarzanie oraz używanie słów w różnych sytuacjach.

Lista

Nauka słówek z listy jest najpopularniejszą metodą. Jedni prowadzą notesy lub zeszyty ze słówkami, inni zapisują je na kartkach. Lista sprawdza się doskonale w krótkoterminowej nauce (np. do egzaminu).

Minusem jest to, że przywiązujesz dużą wagę do kolejności słów. Łatwo będzie odtworzyć je, gdy ktoś będzie chciał sprawdzić wiedzę z ostatniej lekcji. Gorzej, gdy będziesz chciał zastosować słowo w życiu codziennym.

Pamiętaj, by tworzyć własną listę, a nie korzystać z gotowca przygotowanego przez kogoś. Możesz wydrukować pokaźną listę czasowników nieregularnych, którą ktoś dla Ciebie przygotuje. Tylko odpowiedz sobie szczerze: Czy nauczysz się całej na pamięć?

Zestaw słów, który nie jest wybrany przez Ciebie, nie da Ci motywacji do ich przyswojenia. Taką metodę wprowadzano w szkołach i efekt był taki, że zaraz po sprawdzianach, większości słów nikt nie pamiętał.

Jak się uczyć rzeczowników z listy? Możesz notować słowa na trzech kolorach kartek odpowiadającym rodzajnikom: en, ei, et lub założyć 3 notesy – każdy w innym kolorze. Będziesz dzięki temu wiedział, że skoro dane słowo było np. w zielonym notesie, to znaczy, że jest rodzaju męskiego.

Niezależnie od tego czy używasz metody 3 notesów, zapisuj rzeczowniki wraz z rodzajnikiem. Dodatkowo, jeśli dane słowo ma nieregularną liczbę mnogą, dopisuj ją obok.

Krótsza lista

Żadne zadanie nie jest szczególnie trudne, jeśli podzielisz je na mniejsze podzadania.

Henry Ford

Gdy chcesz opanować listę zajmującą stronę A4, to podziel ją na mniejsze części. Stwórz kilka mniejszych list po 10 słów. Naucz się dobrze pierwszej i dopiero wtedy przejdź do kolejnej.

Przejrzenie jednej listy zajmie Ci ledwie 3 minuty, możesz to zrobić w przerwie na kawę, w tramwaju lub przed snem. Powtarzając wiele razy, szybko opanujesz materiał i na dłużej go zapamiętasz.

Fiszki

To jeszcze skuteczniejsza metoda opanowania słownictwa niż krótkie listy. Nic dziwnego, że stała się ostatnio modna.

Fiszka to mała karteczka lub kartonik, na której po jednej stronie zapisujesz nowe słowo w języku norweskim, a po drugiej jego tłumaczenie. Słowa, które opanujesz wyciągasz z zestawu. Warto do nich wracać po jakimś czasie.

Możesz je nosić zawsze przy sobie i powtarzać w metrze lub autobusie.

Czekanie na samolot też nie musi być stratą czasu. Zaplanuj sobie opanowanie jakiegoś zestawu w drodze do Polski oraz jego powtórkę w drodze powrotnej. Możesz też użyć aplikacji na telefon lub komputer.

Wiedz jednak, że tej zwykłej, papierowej wersji niczego nie brakuje i jest równie skuteczna, jak aplikacje. Jeśli chcesz odpocząć od wszechobecnych monitorów i wyświetlaczy, to ta klasyczna wersja będzie idealna.

Skojarzenia

Dla wielu jest to bardzo skuteczna metoda. Uczą jej w tzw. szkołach pamięci. Polega na analizie wyrazu, którego chcemy się nauczyć, a następnie stworzeniu historii opartej na skojarzeniach.

Dokładnie opisano ją w artykule: Jak uczyć się słówek, by zapamiętać je na zawsze. Jeśli masz nastrój na wymyślanie absurdalnych historii, to pewnie będziesz się przy tym dobrze bawić.

Moim zdaniem warto tworzyć historie, które nie będą wykraczały poza język norweski. Jeśli to możliwe, staraj się myśleć tylko w tym języku. Możesz przecież budować proste i krótkie zdania.

Załóżmy, że chcesz się nauczyć słowa et kinn (policzek) oraz et skinn (skóra). Nietrudno wyobrazić sobie, że masz skórę na policzkach: På kinn har du skinn. Sam widzisz, że kiedy się rymuje, lepiej się zapamiętuje.

Jeśli chcesz pamiętać słowo en gjest (gość), to ułóż z nim jakieś osobiste zdanie: Min søster har mange gjester. (Moja siostra ma wielu gości).

Czy myli Ci się czasem słowo et kort (kartka) i et kart (mapa)? Wyobraź sobie krótką kartkę: et kort kort. Zapamiętaj, że kartka jest tak samo, jak krótki i gotowe.

Spodziewaj się, że Nocna Sowa jeszcze niejeden raz wypowie jakieś absurdalne zdanie, mające na celu nic innego, jak tylko łatwiejsze zapamiętanie słów lub wyrażeń.

Mapy myśli

To metoda dla osób kreatywnych, które lubią urozmaicać sobie naukę. Jest to forma notatki, w której poza słowami używasz symboli, kolorów, rysunków.

Mapa myśli powstaje w oparciu o Twoje skojarzenia. W nauce słownictwa może być pomocna w opanowaniu słów z konkretnego zagadnienia.

Początkowo jej wykonanie może wydawać się trudne, jednak po kilku odważnych próbach można wyrobić sobie swój własny styl przelewania informacji. Mapa może być niezrozumiała dla innych, ale nic w tym złego. Nie musisz też posiadać zdolności artystycznych. Ważne, by była przejrzysta i czytelna dla Ciebie.

Twórcy tej metody podkreślają jej wysoką efektywność w procesie zapamiętywania. Myślę, że do powtórek jest naprawdę skuteczna. Jedno spojrzenie i wszystko sobie przypominasz. Jej przeciwnicy często uważają, że czas poświęcony na przygotowanie mapy, można poświęcić na przyswojenie większej ilości materiału tradycyjnymi metodami. Wybór pozostawiam Tobie.

Czytanie

Jak już wspomniałam wyżej, najlepszą metodą do rozwijania słownictwa jest czytanie. Zdaję sobie sprawę, że to trudna rzecz dla tych, którzy zaczynają. Ale jestem pewna, że im szybciej zaczniesz czytać, tym szybciej zobaczysz postępy w rozumieniu języka.

Proponuję zaczynać od krótkich artykułów w norweskiej prasie. Nie powinieneś tłumaczyć każdego słowa, którego nie rozumiesz, a jedynie to, co wydaje Ci się absolutnie niezbędne. Jeśli rozumiesz kontekst, to wystarczy.

Kolejnym krokiem jest czytanie książek – myślę, że to najprzyjemniejszy etap. Oczywiście przeczytanie pierwszej zajmie Ci sporo czasu i wysiłku. Nawet więcej niż sporo. Jednak z każdą kolejną będzie dużo łatwiej. To naprawdę przynosi niesamowite efekty.

Słuchanie

Dzięki słuchaniu masz kontakt z żywym językiem. Uczysz się nie tylko użycia słów w kontekście, ale także jego brzmienia – często w różnych dialektach.

Dla osób, które już coś rozumieją po norwesku, oglądanie filmów lub słuchanie radia, będzie bardzo pomocne. W przypadku filmów lub seriali, na początku możesz je oglądać z norweskimi napisami, ale tylko gdy kompletnie nic nie rozumiesz.

Później wyłącz napisy. Skup się tylko na słuchaniu. Warto mieć też plik z napisami po norwesku, aby sprawdzić w słowniku słowa, których nie zrozumiałeś w trakcie oglądania.

Dobieraj zawsze taki materiał, który Cię interesuje.

Słuchanie radia przez godzinę dziennie może przynieść ogromne efekty, pod warunkiem, że będziesz na nim skoncentrowany. Nie łudź się, że poprzez słuchanie “przy okazji” wiele zyskasz.

Więcej o aktywnym słuchaniu znajdziesz w artykule: Jak uczyć się norweskiej wymowy?

Podsumowując

Sam powinieneś zdecydować, które słowa są dla Ciebie ważne, by uwzględnić je w nauce. Nie korzystaj z listy przygotowanej przez kogoś.

Ucz się trwale tego, co podstawowe, potrzebne lub ciekawe.

Rozwijaj rozumienie języka poprzez czytanie i słuchanie. To pomoże w zaznajomieniu się z dużą ilością słów i utrwaleniu tych, które już znasz.

Każda metoda może być dobra, jeśli jesteś zadowolony z jej efektu. Sam próbuj, testuj i eksperymentuj.

Pamiętaj, że każdorazowe sprawdzenie znaczenia w słowniku, to cenna lekcja. Nie odkładaj jej na później.


Jeśli znasz inne dobre metody nauki słownictwa, to opisz je w komentarzu. Jestem ciekawa, jakie masz doświadczenia.